Sala: Koncertowa
Abonament: A1 - Koncerty symfoniczne, Z1 - Złoty abonament
Wykład wprowadzający, godz. 18.30, Sala Kameralna - Małgorzata Gąsiorowska
Komunistyczne władze PRL nigdy nie wybaczyły Andrzejowi Panufnikowi brawurowej ucieczki z pogrążonego w kulturalnym marazmie kraju w latach 50. Choć ich „anatema" nie była tak szczelna, jak w przypadku współpracującego z Radiem Wolna Europa Romana Palestra (uchylono ją w 1977), to jednak jego niezwykła, oparta o wysublimowane intelektualne konstrukcje muzyka do dziś nie zaistniała w świadomości polskich odbiorców w stopniu, na jaki zasługuje. Obchody stulecia urodzin kompozytora z pokolenia Witolda Lutosławskiego (łączyła ich przyjaźń i artystyczna współpraca w czasach okupacji) to dobra okazja, by twórczość tę przypomnieć.
A niewielu dyrygentów odkrywa zapomniane karty rodzimej muzyki z tak wielkim oddaniem, jak Łukasz Borowicz, niewielu też pianistów eksploruje mniej popularny repertuar tak skutecznie, jak Maciej Grzybowski. Wspólny występ obu znakomitych muzyków przywoła więc dwa arcyciekawe dzieła na fortepian i orkiestrę.
Koncert fortepianowy Stefana Kisielewskiego powstawał aż 11 lat i swą premierę miał podczas „Warszawskiej Jesieni" w roku 1991 - ciężko chory twórca był w szpitalu, zmarł trzy dni później. Tak o nim pisał w autorskim komentarzu: „Chodziło o koncert fortepianowy z towarzyszeniem małej orkiestry, właściwie zespołu solistów, w którym przeważałyby moje ulubione instrumenty dęte i perkusyjne. Istotą pomysłu było jednak, że fortepian miał grać bez przerwy, tworząc jakby figuratywne tło dla ‚przemawiających' na przemian solistów z orkiestry. Fortepian wirtuozowski, ale ‚usługowy' wobec innych instrumentalnych indywidualności - oto istota pomysłu."
O rok wcześniej na Warszawskiej Jesieni zabrzmiał po raz pierwszy w Polsce Koncert fortepianowy Panufnika, szkicowany już pod koniec lat 50., a po swej premierze (1962) kilkakrotnie przerabiany. Kompozytor tak go skomentował: „Chciałem napisać utwór wirtuozowski, który pozwalałby pianiście ujawnić całą jego poetycką wrażliwość w równym stopniu, jak umiejętności techniczne i brawurę. Chciałem również wykorzystać wszystkie możliwości brzmieniowe fortepianu - od śpiewnych, wytrzymywanych nut do dźwięków bardzo suchych, perkusyjnych. Ponadto przywiązywałem dużą wagę do partii orkiestry, która miała odgrywać w Koncercie istotną rolę."
/Piotr Maculewicz/
Ceny biletów: 50, 45, 40, 35, 25 zł