Rodzaj koncertu: Po prostu... Filharmonia!Sala: Kameralna
Abonament: PPF3 - Po prostu... Filharmonia!
Cena: Dorośli – 30 zł, młodzież – 15 zł
Shall I compare thee
Le plus beau présent
Trois beaux oiseaux du paradis
Pantherlied
Pappel im Strahl
Abendfrieden
Fromm
Das treue Paar
Langsam wandle ich dahin
Lass mich, da ich glauben will
Détresse
Berceuse héroïque
Wallonie
La dernière chanson
Dans l'immense tristesse
Light
All night under the moon
On the idle hill of summer
The lads in their hundreds
Projekt 3: Opłakiwania
Wszyscy, co drogą zdążacie, przyjrzyjcie się, popatrzcie, czy jest boleść podobna do tej, co mnie przytłacza?... Charyzmatyczny śpiewak Marc Mauillon przekracza granice wąskich specjalizacji – doskonale znany z poruszających i zawsze bardzo kompetentnych wykonań muzyki dawnej zaprezentuje się w dwóch bardzo odmiennych programach spojonych ideą refleksji nad śmiercią i przemijaniem: tą archaiczną, sprzed ponad dwóch tysiącleci, ale przecież doskonale komunikatywną, zawartą w wersjach Jeremiaszowych Trenów oraz bliższą nam, poświęconą ofiarom krwawej wojny.
Naszym poległym, zapomnianym. Pieśni z czasów I wojny światowej
Tematyka wojen i bitew od wieków znajdowała żywe odzwierciedlenie w muzyce – czasem afirmatywne (jak w średniowiecznych chansons de geste opiewających uczestników krucjat), czasem – opłakujące wojenne zniszczenia i straty (wiele takich pieśni pojawiło się np. po otomańskim podboju Konstantynopola). Muzyka towarzyszyła też zawsze uczestnikom boju, zagrzewanym do niego dźwiękami surm, podniosłymi marszami i pieśniami. Trauma I wojny światowej – pierwszego konfliktu na tak wielką skalę, który pochłonął tak nieprzebraną liczbę ofiar, stała się inspiracją dla wielu dzieł upamiętniających poległych żołnierzy i cywilów, zniszczone miasta, ból i żałobę tych, którzy pozostali.
Obrazy, rzeźby, utwory literackie poświęcone tej tematyce są dobrze znane – znacznie mniej jednak pamięta się o muzyce, a komponowali ją przecież najwięksi twórcy, często tragicznie dotknięci wojennymi doświadczeniami. Przyczyniły się one do przedwczesnej śmierci niezwykle utalentowanej Lili Boulanger, siostry sławnej kompozytorki Nadii (jej zdrowie podkopała intensywna praca wraz z Nadią w ramach powołanego przez nie charytatywnego Comité Franco-Américain du Conservatoire National de Musique działającego na rzecz ofiar wojny). Piewca angielskiej sielskości i zbieracz folkloru George Butterworth poległ pod Sommą (ciała nigdy nie odnaleziono) – z jego niewielkiej, lecz ciekawej spuścizny popularnością cieszy się cykl pieśni do wierszy ze zbioru A Shropshire Lad Alfreda E. Housmana – pisane wiele lat przed wojną przekazują refleksję bliską starożytnej maksymie carpe diem, śmierć bowiem może przerwać także młode życie... Młody Belg Georges Antoine, autor niezwykle obiecujących dzieł kameralnych i pieśni, które Vincent d’Indy nazwał genialnymi, cudem przeżył krwawą kampanię flandryjską, lecz wkrótce potem zmarł z powodu wycieńczenia i chorób. Szczególnie tragiczny był los jednego z najbardziej obiecujących talentów muzyki niemieckiej swego pokolenia, Rudiego Stephana zabitego „podwójnie” – w 1915 zginął od kuli snajpera we wschodniej Galicji, a w 1945 większość jego cennych, niewydanych rękopisów spłonęła podczas bombardowania Wormacji... Program tego niezwykłego recitalu w stulecie tragicznego konfliktu przywoła pieśni uczestników różnych jego stron, połączonych wspólną refleksją o bezsensie wojny.