Rodzaj koncertu: Koncerty poza siedzibą, Symfoniczne, oratoryjne, chóralneSala: poza siedzibą
Miejsce koncertu: Bazylika Mniejsza pw. Wniebowzięcia NMP w Węgrowie, ul. Strażacka 5
Organizacja: Mazowiecki Instytut Kultury
Współorganizacja: Filharmonia Narodowa, Miasto Węgrów, Węgrowski Ośrodek Kultury, Parafia Rzymskokatolicka pw. Wniebowzięcia NMP w Węgrowie
Nasza wiedza o muzycznym repertuarze polskiego renesansu i baroku jest niestety fragmentaryczna – dziejowe burze unicestwiły bezpowrotnie wiele źródeł, lecz te zachowane poświadczają niezwykle wysoki poziom muzyki w dawnej Rzeczypospolitej. Zaledwie kilka zachowanych utworów Wacława z Szamotuł pozwala postawić go w jednym szeregu z największymi mistrzami XVI w., wydana zaś drukiem w Wenecji u progu kolejnego stulecia kolekcja Offertoria et Communiones Mikołaja Zieleńskiego (znamy jego utwory tylko z tego zbioru – nie zachowało się poza tym nic ze – z pewnością bogatej – twórczości prymasowskiego kapelmistrza...) poświadczają, że polscy muzycy i ich światli mecenasi byli otwarci na nowy włoski styl, zwiastujący już epokę baroku.
Wielkim spadkobiercą dziedzictwa polskiej muzyki sakralnej był w XX w. Henryk Mikołaj Górecki – jego wypływające ze szczerej wiary motety, nowoczesne, lecz wielorako nawiązujące do dawnych tradycji, są nie tylko wdzięcznym repertuarem chórów, lecz także wciąż służą liturgii. W programie zabrzmi też dzieło twórcy zmarłego w roku 2014, Józefa Świdra, który większość swej kompozytorskiej uwagi poświęcał repertuarowi chóralnemu, dochodząc w jego tworzeniu do mistrzostwa. Potwierdzeniem kunsztu twórcy jest popularność jego utworów wśród rodzimych zespołów, chętnie wykonujących efektowne i wymagające chóralnej wirtuozerii kompozycje podczas konkursów i festiwali. Wiele olśniewająco pięknych fragmentów chóralnych odnajdziemy na kartach oper, w których przekazują głos bohatera zbiorowego, uświetniają imponujące finały itp. Podczas koncertu usłyszymy wybrane, sławne chóry z dzieł Verdiego, a także opracowanie niezwykle popularnego Moniuszkowskiego Mazura ze Strasznego dworu, dzieła krzepiącego serca w czasach zaborów, dziś zaś nieodmiennie zachwycającego rozmachem stylizacji arcypolskiego tańca.
/Piotr Maculewicz/