Rodzaj koncertu: Koncerty poza siedzibą, Symfoniczne, oratoryjne, chóralneSala: poza siedzibą
Miejsce koncertu: Sanktuarium Miłosierdzia Bożego Archidiecezji Warszawskiej w Ożarowie Mazowieckim, ul. Poznańska 183
Organizacja: Filharmonia Narodowa
Współorganizacja: Gmina Ożarów Mazowiecki
Patronat honorowy: Burmistrz Ożarowa Mazowieckiego Paweł Kanclerz
Msza D-dur op. 86 Antonína Dvořáka powstała na zamówienie jego przyjaciela, bardzo prominentnej postaci czeskiej nauki i kultury drugiej połowy XIX wieku, Josefa Hlávki – architekta, mecenasa sztuki, pierwszego patrona Czeskiej Akademii Nauk. Utwór miał uświetnić konsekrację nowej kaplicy w należącym do Hlávki zamku w Lužanach. W trakcie pracy kompozytor pisał do przyjaciela „Szczęśliwie ukończyłem dzieło i jestem z niego bardzo zadowolony – myślę, że spełni swe zadanie. Można je objaśnić słowami: wiara, nadzieja i miłość do wszechmogącego Boga. [...] Nie dziw się mej pobożności – artysta który pobożny nie jest, nie mógłby dokonać czegoś podobnego. Czyż nie wynika to z dokonań Bacha, Beethovena, Rafaela i wielu innych?...”. Uroczystość odbyła się 11 września 1887 i miała bardzo „familijny” charakter – w partiach solowych wystąpiły m.in. małżonki kompozytora – Anna (alt) i adresata dedykacji – Zdeňka (sopran), sam autor zasiadł przy organach, bo pierwotna wersja kompozycji była kameralna, przeznaczona na chór, solistów ad libitum i organy. Ta właśnie wersja zabrzmi podczas koncertu. Po premierze kompozytor zwrócił się do londyńskiej oficyny Novella z propozycją wydania dzieła, ta jednak oczekiwała przeróbki na wersję z udziałem orkiestry. Dvořák spełnił to oczekiwanie, lecz Novello utworu nie wydał drukiem, a jedynie wypożyczał kopie materiałów wykonawczych – premiera wersji orkiestrowej miała miejsce w Londynie w roku 1893. Wydaje się jednak, że utwór nie zyskał na nowej aranżacji – Msza D-dur na tle innych kompozycji sakralnych swego twórcy jawi się jako dzieło niemal intymne, liryczne, bardzo osobiste, pisane ze szczerej potrzeby serca, z myślą o przyjaciołach. Ujmująca w swej skromności wersja organowa doskonale oddaje tę intencję kompozytora.
/Piotr Maculewicz/