Rodzaj koncertu: symfonicznySala: Koncertowa
Abonament: D2 - Koncerty symfoniczne, Z2 - Złoty abonament
Cena: 25-80 zł
Lars Vogt zaprasza na koncert:
„Powstało w wolnej Polsce”
Koncert w ramach programu MKiDN Niepodległa 2018

Pod koniec lat 30. XIX w. Roberta Schumanna pochłaniała idea stworzenia koncertu nowego typu, odmiennego od kompozycji królujących na ówczesnych estradach, dedykowanych popisom biegłości solistów. W kolejnych latach powracał kilkakrotnie do swego projektu (rozpoczynając od koncepcji jednoczęściowej fantazji), a ukończył go w roku 1845 tworząc Koncert a-moll op. 54. Już w chwili prawykonania komentatorzy dostrzegli, że otworzyła się nowa epoka rozwoju koncertowego gatunku, dzieło zaś szybko podbiło estrady całej Europy. Podziwiano (ale też początkowo krytykowano) osobliwą syntezę gatunków, łączącą idee symfonii, koncertu i sonaty. Droga wskazana przez Schumanna okazała się atrakcyjna dla następców – wielkie koncerty romantyczne i neoromantyczne (zwłaszcza pokrewny ideowo Koncert a-moll Griega) w mniejszym lub większym stopniu nawiązywały do tej właśnie koncepcji.
W V Symfonii Dvořáka krystalizuje się jego indywidualny styl kompozytora narodowego, z maestrią władającego orkiestrowym aparatem. Podobnie jak, w o kilka lat późniejszej, Szóstej przeważają tu nastoje pogodne, sielskie i pastoralne. W refleksyjnym Andante pojawia się jeden ze znaków rozpoznawczych autora – główny temat (o szerokim, słowiańskim geście) powierzony wiolonczelom. Symfonia czekała aż cztery lata na (dobrze przyjętą) premierę, zaś narzucony przez berlińskiego wydawcę numer opusowy jest myląco wyższy niż w dwóch kolejnych symfoniach.
„Skomponowane w 1938 roku Wariacje symfoniczne, które możemy zaliczyć do najlepszych utworów powstałych na świecie przed samą wojną, nie pozostawiają już żadnej wątpliwości co do tego, w czym talent tego twórcy zdolny jest przejawić się najpełniej. Głównym przedmiotem uwagi jest tu kolorystyka i ruch, barwna wirtuozeria i żywość materii dźwiękowej – ale zarazem delikatna precyzja w cyzelowaniu szczegółów zdradzających rękę urodzonego miniaturzysty” – tak pisał o młodzieńczym dziele Witolda Lutosławskiego Tadeusz A. Zieliński. Kompozycja rozpoczęta jako praca dyplomowa ostatecznie nie została przedstawiona w tej roli, w warszawskim konserwatorium uznano ją bowiem za zbyt awangardową.
Piotr Maculewicz
Koncert pod patronatem Polskiego Wydawnictwa Muzycznego w ramach przedsięwzięcia TUTTI.pl promującego wykonawstwo muzyki polskiej.
