Rodzaj koncertu: Muzyka dawnaSala: Koncertowa
Abonament: MD - Muzyka dawna
Cena: 50, 70, 90, 110, 120 zł
W kantatowej spuściźnie Bacha dominują kompozycje religijne, przeznaczone na nabożeństwa niedzielne i świąteczne. Jednak gatunek barokowej kantaty miał też inne oblicze. Pierwsze takie utwory, tworzone w Italii były głównie świeckie. Również Bach komponował kantaty tego rodzaju, głównie związane z ważnymi wydarzeniami w środowisku jego mecenasów lub elektorskiej rodziny Wettynów. Vereinigte Zwietracht to utwór w typie serenaty powstały dla szanowanego lipskiego wykładowcy, Gottlieba Kortte, który w roku 1726 objął katedrę profesorską. Studenci pod kierunkiem Bacha (jako miejski director musices nadzorował także muzykę na lipskim uniwersytecie) uczcili nowego profesora specjalną kantatą. Alegoryczne postacie Wdzięczności, Sławy, Szczęścia oraz Pilności mają tu dość statyczne role, nie stwarzające większych dramatycznych sposobności, ale dzięki geniuszowi Bacha każda z powierzonych im partii jest wielkiej urody. Zaskakujący jest pierwszy chór kantaty – to dobrze znane dźwięki trzeciej części I Koncertu brandenburskiego, ujęte wokalnie, co ukazuje też ekonomię metod pracy Bacha.
Kantata Streit zwischen Phoebus und Pan jest utworem szczególnym, powstała bowiem bez okazji, najpewniej z przeznaczeniem na koncert zespołu lipskiego Collegium Musicum, dla przyjemności jego wykonawców i słuchaczy. Bach miał tu więc pełną swobodę doboru tekstu i środków muzycznych, nie będąc skrępowany żadnym zamówieniem. Libretto dostarczył lipski poeta Christian Friedrich Henrici (używający pseudonimu Picander) blisko współpracujący z Bachem. Tekst, nawiązujący do Owidiusza, mówi o estetycznym sporze pomiędzy sztuką wysoką, reprezentowaną przez Febusa (to przydomek Apolla), a niską, uosabianą przez leśnego bożka Pana. W dyspucie uczestniczą też arbitrzy: Momus, Merkury i Tmolus jako stronnicy Apollina oraz Midas, którego zachwyca prostackie muzykowanie Pana. Jedna z najwspanialszych kantat Bacha, mimo żartobliwego charakteru zawiera wiele niezwykle ciekawych przemyśleń na rolę muzyki – oraz jej odbiorców i krytyków; jest też jednym z niewielu dzieł quasi-dramatycznych kantora, dających pewne wyobrażenie o tym, jak mogłaby wyglądać jego opera, gdyby się z tym gatunkiem zmierzył.