Sala: Koncertowa
Abonament: K2 - Koncerty kameralne
Wiele zespołów nazywa się niekiedy z emfazą „legendarnymi”, lecz do nielicznych to określenie pasuje tak doskonale, jak do Kwartetu im. Borodina, który w roku 2015 świętuje 65 lat swego istnienia, należąc w tym względzie do światowych rekordzistów wśród kwartetów. Założony w 1945 r. przez absolwentów moskiewskiego Konserwatorium w swym pierwszym składzie miał Rościsława Dubińskiego i Ninę Barszaj jako skrzypków, Rudolfa Barszaja grającego na altówce oraz Mścisława Rostropowicza na wiolonczeli (ów rychło opuścił zespół, a zastąpił go Walentin Berliński, pozostający w zespole najdłużej, bo ponad pół wieku!). Muzycy obecnego składu mieli w sumie tylko dziesięcioro poprzedników, rotacja jak na tak imponujący czas działania była więc niewielka. Tu właśnie tkwi tajemnica najlepszych kameralistów: jest nią wieloletnia praca w stałym gronie, gwarantująca doskonałe, intuicyjne porozumienie obejmujące każdy aspekt gry – artykulację, dynamikę, wibrację, oddychanie.
Kwartet im. Borodina od początku swego istnienia współpracował blisko z Dmitrijem Szostakowiczem, który konsultował z nim swe dzieła i powierzał ich prawykonania oraz nagrania, do dziś uchodzące za wzorcowe. Dla Szostakowicza, krępowanego wciąż absurdalnymi postulatami „ludowej” krytyki, komponowanie kwartetów stanowiło pewną odskocznię ku obszarom bardziej osobistym. Mimo że Kwartet c-moll z 1960 r. jest utworem powstałym na zamówienie (jako muzyka do realizowanego w NRD filmu o bombardowaniu Drezna w roku 1945), należy widzieć w nim przede wszystkim wyraz głęboko osobistych przeżyć. Powstawał w czasie, gdy kompozytor był pogrążony w depresji, spowodowanej postępującym niedowładem ruchowym.
Za emploi zespołu uchodzą także kwartety Beethovena, których interpretacje na przestrzeni lat interesująco zmieniały się, zachowując zawsze szczególną emocjonalność, eksponującą preromantyczne cechy zwłaszcza genialnych i tajemniczych ostatnich opusów. W programie warszawskiego koncertu znajdzie się więc wszystko, z czego słyną ci rosyjscy kameraliści – także stosunkowo w naszym kraju mało znany utwór patrona zespołu, jego II Kwartet z imponującym, kontrapunktycznym finałem.
/Piotr Maculewicz/
Ceny biletów: 25, 45, 55, 70, 80 zł