Rodzaj koncertu: KameralneSala: Kameralna
Abonament: K3 - Koncerty kameralne
Cena: 30 zł
„Będziemy wyśpiewywać na cześć wielkich tłumów wzburzonych pracą, przyjemnością lub buntem, wielobarwnych i polifonicznych fal rewolucji w nowoczesnych miastach, arsenałów i fabryk wibrujących nocą pod gwałtownie rozświetlonym blaskiem elektrycznych księżyców, na cześć żarłocznych dworców, wężów, które kopcą, fabryk zawieszonych pod chmurami na sznurkach dymów, mostów skaczących jak gimnastyk nad diabolicznym ostrzem rozświetlonych słońcem rzek, awanturniczych parowców węszących po horyzontach, żelaznych koni zaprzęgniętych do długich rur i na cześć szybowcowego lotu aeroplanów, których śmigło łopocze jak chorągiew i hałasuje jak oklaski rozentuzjazmowanego tłumu” (tłum. A. Włoczewska). Te słowa zamykają sławny Manifest futuryzmu, który dwaj Włosi – poeta Filippo Marinetti i malarz Umberto Boccioni ogłosili w Paryżu w 1909 r. Sowiecka rewolucja, która odwróciła niemal wszystkie wektory rozwoju rosyjskiej kultury i życia społecznego zdała się doskonałą okazją, by wraz z „nowym człowiekiem” kształtować też nową, wyzwoloną z wszelkich konwencji sztukę; futuryzm i konstruktywizm stały się na kilka lat jej główną doktryną. Znalazło to szczególnie żywe odbicie w literaturze (m.in. Majakowski, bracia Burlukowie, Chlebnikow, Kamieński) i malarstwie (Malewicz, Tatlin, Łarionow). Wkrótce polityczny młyn opresyjnego reżymu przemielił swych naiwnych piewców, a hasło „cała sztuka dla całego narodu" zdeprecjonowało rolę artysty, który stał się już tylko dyspozycyjnym „robotnikiem kultury”. Doktryna socjalistycznego realizmu wkrótce zaś zniweczyła twórcze swobody, a niektórzy z futurystów stali się prześladowanymi dysydentami; inni z oportunizmem poddali się nowemu porządkowi. Program tego niezwykłego koncertu przypomni niemal całkowicie dziś zapomniany muzyczny aspekt tej sztuki, obecny – choć krótko – w twórczości znakomitych kompozytorów i owocujący bardzo interesującymi kompozycjami.