Rodzaj koncertu: Koncerty poza siedzibą, Symfoniczne, oratoryjne, chóralneSala: poza siedzibą
Miejsce koncertu: Sanktuarium Miłosierdzia Bożego Archidiecezji Warszawskiej w Ożarowie Mazowieckim, ul. Poznańska 183
Organizacja: Filharmonia Narodowa
Współorganizacja: Gmina Ożarów Mazowiecki
Patronat honorowy: Burmistrz Ożarowa Mazowieckiego Paweł Kanclerz
Rok 1791 był trudnym okresem w życiu kompozytora, nic jednak nie wskazywało, by miał to być rok ostatni. Śmiertelna choroba Mozarta nadeszła nagle i trwała dość krótko. Pochłonięty pracą nad Łaskawością Tytusa i Czarodziejskim fletem Mozart przyjął latem 1791 r. także zamówienie na skomponowanie Requiem. Anonimowym zleceniodawcą był, jak się później okazało, ekscentryczny hrabia Franz Walsegg, który pragnął wykonać dzieło dla uczczenia pamięci swej zmarłej żony. Chciał je zaprezentować jako kompozycję własną, miał bowiem pewne kompozytorskie ambicje, lecz nie dorównywał im jego talent, od czasu do czasu zamawiał więc utwory u różnych twórców, sowicie za nie płacąc. Mozart przystał na ten dziwny układ i zapewne początkowo nie przeszło mu przez myśl, że tworzy swoje opus ultimum.
Gdy z końcem roku Mozart zachorował, praca nad Requiem była daleka od ukończenia. Gdy zmarł 5 grudnia 1791 jego autograf obejmował tylko trzy z pięciu części dzieła: introit Requiem aeternam wraz z Kyrie, sekwencję Dies irae (która urywa się po ośmiu taktach końcowego odcinka Lacrimosa), offertorium Domine Jesu Christe (wraz z Hostias), w dodatku zdołał zanotować tylko głosy wokalne oraz partię basu cyfrowanego – jedynie introit został zapisany w całości, wraz z partią orkiestry, w pozostałych fragmentach ręką Mozarta zapisane są tylko pojedyncze instrumenty (np. sławne solo puzonu w odcinku Tuba mirum z sekwencji Dies irae). Po śmierci Mozarta pracę nad dziełem bez powodzenia kontynuowali F. Freystädtler, J. Eybler, M. Stadler, aż wreszcie dokończył je Franz Xaver Süssmayr, który utrzymywał, iż Mozart przekazał mu wskazówki dotyczące instrumentacji. On też od podstaw skomponował brakujące części – Sanctus, Benedictus, Agnus Dei, a także końcowe Lux aeterna, wykorzystujące materiał muzyczny introitu oraz Kyrie. Mimo że nie w pełni oryginalne, Requiem stało się szybko dziełem-legendą i najbardziej znanym spośród licznych umuzycznień missae pro defunctis. Podejmowano próby alternatywnych dokończeń, wciąż jednak wersja Süssmayra jest wykonywana najczęściej – ta też zabrzmi podczas koncertu.
/Piotr Maculewicz/