Rodzaj koncertu: 4. Cudowne muzyczne maszyny, Po prostu... Filharmonia!Sala: Koncertowa
Abonament: PPF4 - Po prostu... Filharmonia!
Projekt 4: Cudowne muzyczne maszyny
Wiele jest fascynujących instrumentów, które frapują nie tylko barwą brzmienia, ale samą konstrukcją. Jednak żadna muzyczna maszyna nie pobije w tej konkurencji organów. Biograf Jana Sebastiana Bacha – nota bene wielkiego organisty i wybitnego znawcy konstrukcji organów – profesor Christoph Wolff uważa, że do chwili wynalezienia komputerów, to właśnie organy były najbardziej skomplikowanym urządzeniem, które stworzył człowiek. Ci, którzy na przykład w XVIII wieku fascynowali się technologią, z podziwem przypatrywali się temu muzycznemu instrumentowi. Na przestrzeni wieków organy zmieniały się i rosły, ich konstrukcja stawała się coraz bardziej skomplikowana i wyrafinowana. Najstarsze z łatwością mieściły się na kolanach (średniowieczne organetto), z czasem urosły tak, że zaczęły wypełniać całe ściany świątyń i sal koncertowych. Bogactwo ich brzmienia do dziś budzi respekt.
O przybyciu Jana Sebastiana Bacha do Lipska w 1723 roku poinformowały nawet gazety w Hamburgu. Bach obejmował wówczas funkcję Cantor et Director Musices – kantora szkoły św. Tomasza i dyrektora muzycznego. Obowiązków miał co niemiara, bo sprawował pieczę nad sprawami muzycznymi czterech miejskich kościołów. Pod koniec marca 1729 roku przyjął jeszcze jedno stanowisko – dyrektora Collegium Musicum, słynnego zespołu studenckiego. Jego tradycja sięgała XVII wieku, szefował mu wcześniej Telemann, a wielu jego muzyków zrobiło później całkiem poważne kariery. Collegium Musicum występowało u Gottfrieda Zimmermanna, właściciela najbardziej znanej kawiarni w Lipsku. Piątkowe koncerty zimą odbywały się w lokalu przy Catharinenstraße, latem w ogrodzie przy Grimmischer Steinweg. Bach dbał o collegium z wielką pieczołowitością. Do występów zapraszał odwiedzających go artystów, wśród wykonawców nie brakowało więc gwiazd, m.in. kompozytora dworu drezdeńskiego Johanna Adolfa Hassego i jego żony, wielkiej divy Faustiny Bordoni albo słynnego lutnisty Silviusa Leopolda Weissa. Do programów włączał dzieła Händla, Porpory, Alessandra Scarlattiego, Telemanna, ale przede wszystkim wykonywał swoją muzykę. Większość utworów kameralnych i koncertów instrumentalnych oraz świeckich kantat Bacha powstała z myślą o koncertach Collegium Musicum w kawiarni Zimmermanna. Współcześni podkreślali, że muzyka ta była „napisana w całkowitej zgodzie z najnowszym gustem i [...] przez wszystkich chwalona. Tak dobrze Kapelmistrz wie, jak dopasować się do swoich słuchaczy”. W ciągu kilkunastu lat dyrektorowania Collegium Musicum przygotował Bach dla lipskiej publiczności kilkaset koncertów. W sposobie gry studentów szkoły św. Tomasza na pewno nie brakowało młodzieńczego entuzjazmu. Przecież dzięki aktywności poszukiwali „tego, co w muzyce najistotniejsze” – prawdy i piękna, z pewnością również szczypty twórczej radości i zabawy. Tak jak muzycy Kore Orchestra. Ten niedawno powołany do życia artystycznego zespół oraz świetni soliści: klawesynista Jean Rondeau, flecistka Anna Besson i skrzypek Frederik From stają się dziś bezpośrednimi spadkobiercami wykonawczej tradycji Collegium Musicum i jednego, jedynego, niepowtarzalnego Jana Sebastiana Bacha.
Marcin Majchrowski
Ceny biletów: 15 zł (młodzież szkolna, studenci do 26 roku życia, na podstawie dokumentu uprawniającego do zniżki), 30 zł (dorośli)
Partner
